Siostry Elżbietanki - Jerozolima


Idź do treści

kazanie1

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena (J 25,19)
Maryja wytrwała pod krzyżem do końca, nie uciekła spod krzyża. Więcej - Maryja całe swoje życie naznaczyła krzyżem i nigdy się od niego nie odwróciła. I paradoksalnie tak to już jest, że człowiek odrzucając krzyż, znajduje krzyż jeszcze większy.
Dzisiaj i my stoimy obok krzyża Jezusowego i spontanicznie rodzi się pytanie - czy my Polacy, jako nar
ód, czy my wytrwamy przy krzyżu Jezusowym? Pytanie bardzo ważne, dlatego że dzisiajszy świat (a chyba szczególnie Europa) oferuje wiele innych symboli i znaków, mniej wymagających, niezobowiązujących do niczego i do nikogo, dające przyzwolenie na każdy kaprys. I wydaje się, że niektórym krajom bardzo na tym zależy, żeby Polacy odeszli od krzyża. Bo krzyż to znak bardzo wymagający. Stawia człowieka w prawdzie, często dotyka sumienia i jest bezkompromisowy ze złem.
Dzisiejszy człowiek natomiast nie chce, aby mu m
ówiono, że musi się zmienić, że trzeba się poprawiać, nawracać. I wielu walczy nawet o to, aby zostały publicznie umieszczane wszelkie inne znaki i symbole, byle tylko nie krzyż. Dlaczego? Dlatego, że krzyż jest znakiem przynależności, przynależności do Chrystusa, którego nauczanie jest dla wielu niewygodne.
I zalewa się nas hasłami typu wolność, równouprawnienie, tolerancja, itd. To są piękne hasła, tyle, że często pod tymi pięknymi hasłami kryją się różnego rodzaju formy zniewoleń, jakaś nowa metalność pełna wulgaryzmu w kt
órej nie ma szacunku do nikogo, kultura w której nie wolno mówić o grzechu, bo każdy sam chce ustalać, co jest dobre a co złe. Jakiś nowy rodzaj przewartościowywania rzeczy, gdzie bezkrytycznie przyzwala się na zło.
I niestety my chrześcijanie często mamy w tym sw
ój udział, bo dajemy się zastraszyć i często nie mówimy publicznie, że się z tym nie zgadzamy, nie protestujemy. A tak być nie powinno! Trzeba nam pokonywać strach i mówić i sprzeciwiać się złu. Mówię, trzeba nam pokonywać strach, dlatego że nasz strach jest największym sprzymierzeńcem naszych wrogów. A często bywa tak, że wcale nie trzeba organizować żadnych wieców czy wystąpień publicznych, żeby zaprotestować. Wystarczy, żebyś czasem powiedział/a na głos - ja się z tym nie zgadzam, to jest złe. Bo nie ma wątpliwości, że w ostatnich latach, my chrześcijanie przyzwoliliśmy na wiele zła w Polsce przez nasze milczenie.
A walczymy nie o wartości ludzkie, ale wartości Boże. I te dobre wartości, kt
óre Polska jako naród w sobie wypracowała, często przez cierpienie, nie mogą być zaprzepaszczone.
Człowiek bez Boga może uczynić swoje życie wygodne, przyjemne, łatwe, ale ono nigdy nie będzie szczęśliwe. Tylko B
óg może uczynić człowieka szczęśliwym. Tylko człowiek o czystym sumieniu nosi w sobie prawdziwą pogodę ducha. Tylko ten, co stara się o przyjaźń z Bogiem ma prawo być optymistą, bo Bóg w sposób realny troszczy się o przyszłość tych, którzy go szukają. Wspominam o tym, ponieważ dzisiaj wielu chrześcijan wydaje się większą ufność pokładać we wróżce czy w kartach, niż w Bogu. I przede wszystkim, człowiek żyjący blisko Boga nosi w sobie miłość, która czyni człowieka pięknym i wielkim w oczach Bożych. A trzeba nam pamiętać na słowa św. Franciszka, że człowiek znaczy tyle, ile znaczy w oczach Bożych i nic więcej.
Dlatego kochani, patrzmy na naszą Matkę Maryję, którą jako nar
ód obraliśmy sobie królową. Módlmy się do niej za naszą ojczyznę szczególnie w tych miesiącach, bo wiemy, jak bardzo ona tego potrzebuje. Bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami. Nigdy nie mówmy tego ze ściszonym głosem czy ze spuszczoną głową. Polacy to naród o wielkiej historii a Polska to piękny kraj, który ma piękną królową o wspaniałym, bo przebitym - sercu.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego